Wyprawa do bajkowych krain część #3 - Hiszpania
Wyprawa do bajkowych Krain część #3 - Hiszpania
Dzisiaj opowiem wam troszeczkę o kraju jakim jest Hiszpania, kraj czerwonej ziemi
Zapraszam
![]() |
| https://pl.wikipedia.org/wiki/Hiszpania |
Królestwo Hiszpanii - kraj czerwonej ziemi spalonej od słońca, który jest mieszanką różnych kultur oraz drugim najbardziej wysuniętym na zachód krajem w Europie po Portugalii.
Na północy Hiszpania graniczy z Francją oraz Pirenejami, na południu z Brytyjskim Gibraltarem, od wschodu z morzem Śródziemnym a od zachodu z Oceanem Atlantyckim.
Stolicą Hiszpanii jest Madryt.
Stolicą Hiszpanii jest Madryt.
Obecnym królem Hiszpanii jest Filip VI Bourbon. Nazwa Espana wywodzi się z nazwy Hispania, jaką nadali Rzymianie Półwyspowi Iberyjskiemu.
Zaś drugą teorią jest jakoby Fenicjanie nazywali Hiszpanię I-spn-ya i pierwsze takie udokumentowane wzmianki zostały w drugim tysiącleciu p.n.e.
Fenicjanie przybyli na płw. Iberyjski z Syrii oraz założyli pierwsze miasto Gadir czyli Kadyks - który jest najstarszym miastem Europy Zachodniej. Poza Fenicjanami teren Hiszpanii od IX wieku p.n.e.
był celem ekspansji min.: Celtów, Greków oraz Kartagińczyków.
W V wieku n.e. na Płw. Iberyjski wdarli się Wizygoci i stworzyli tam swoje królestwo. W 711z terenów północnej Afryki do Hiszpanii przedostali się Arabowie pod wodzą Tarika i zajęli cały obszar.
Końcem XV wieku po odkryciach Krzysztofa Kolumba, Hiszpania bardzo szybko stała się Imperium kolonialnym obok Wielkiej Brytanii i zajęła większość Karaibów, kawałek wybrzeża Ameryki oraz liczne wyspy rozsiane po całym świecie. U szczytu potęgi Hiszpańskie Imperium Kolonialne zyskało miano "Imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce" - mocna dewiza.
Teraz przejdę trochę do Hiszpańskich obyczajów, tradycji i kultury.
Przede wszystkim zacznę od powitania, w Hiszpanii nie witamy się znanemu nam uściskiem dłoni tylko całujemy się w lewy oraz prawy policzek, zdziwienie może wystąpić, ale po paru razach człowiek się przyzwyczaja.
Do wad Hiszpanów należy niepunktualność i niesłowność, dla nich spóźnienie się od dwa kwadranse nie robi żadnej różnicy.
Jeśli chodzi o Corridę to nie ma jednoznaczności, jest tak jak z piłką nożną jedni ją lubią a drudzy nie.
Wyznacznikiem który lokal wybrać(bar, restauracja) jest ilość śmieci na podłodze co ma świadczyć o tym jak duży ruch się tam przewinął.
W niektórych sklepach, sprzedawcy mają w zwyczaju zwracać się per córciu albo skarbie.
Zdarza się że mężczyźni, krzyczą z samochodów czy też drugiego końca ulicy do pań jak pięknie wyglądają, ale nigdy się nie narzucają.
Lubią spotykać się w dużych gronach i ogółem są na prawdę bardzo towarzyscy.
Hiszpanie podobnie jak włosi mają czas, nie spieszą się zbytnio do niczego i używają magicznych słów tranquilo - spokojnie oraz manana - jutro.
Są w większości narodem chrześcijańskim praktykującym.
Jeszcze wiele mógłbym wymieniać, ale to trzeba po prostu przejechać się, zobaczyć i ocenić.
Osobiście byłem raz, a wy jak uważacie są troszkę zakręceni, czy tez nie, komentujcie na dole...
Zaś drugą teorią jest jakoby Fenicjanie nazywali Hiszpanię I-spn-ya i pierwsze takie udokumentowane wzmianki zostały w drugim tysiącleciu p.n.e.
![]() |
| Kadyks/ https://pl.wikipedia.org/wiki/Kadyks |
był celem ekspansji min.: Celtów, Greków oraz Kartagińczyków.
W V wieku n.e. na Płw. Iberyjski wdarli się Wizygoci i stworzyli tam swoje królestwo. W 711z terenów północnej Afryki do Hiszpanii przedostali się Arabowie pod wodzą Tarika i zajęli cały obszar.
Końcem XV wieku po odkryciach Krzysztofa Kolumba, Hiszpania bardzo szybko stała się Imperium kolonialnym obok Wielkiej Brytanii i zajęła większość Karaibów, kawałek wybrzeża Ameryki oraz liczne wyspy rozsiane po całym świecie. U szczytu potęgi Hiszpańskie Imperium Kolonialne zyskało miano "Imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce" - mocna dewiza.
![]() |
| Flamenco/ https://www.google.pl/url? |
Przede wszystkim zacznę od powitania, w Hiszpanii nie witamy się znanemu nam uściskiem dłoni tylko całujemy się w lewy oraz prawy policzek, zdziwienie może wystąpić, ale po paru razach człowiek się przyzwyczaja.
Do wad Hiszpanów należy niepunktualność i niesłowność, dla nich spóźnienie się od dwa kwadranse nie robi żadnej różnicy.
Jeśli chodzi o Corridę to nie ma jednoznaczności, jest tak jak z piłką nożną jedni ją lubią a drudzy nie.
Wyznacznikiem który lokal wybrać(bar, restauracja) jest ilość śmieci na podłodze co ma świadczyć o tym jak duży ruch się tam przewinął.
W niektórych sklepach, sprzedawcy mają w zwyczaju zwracać się per córciu albo skarbie.
Zdarza się że mężczyźni, krzyczą z samochodów czy też drugiego końca ulicy do pań jak pięknie wyglądają, ale nigdy się nie narzucają.
Lubią spotykać się w dużych gronach i ogółem są na prawdę bardzo towarzyscy.
Hiszpanie podobnie jak włosi mają czas, nie spieszą się zbytnio do niczego i używają magicznych słów tranquilo - spokojnie oraz manana - jutro.
Są w większości narodem chrześcijańskim praktykującym.
Jeszcze wiele mógłbym wymieniać, ale to trzeba po prostu przejechać się, zobaczyć i ocenić.
Osobiście byłem raz, a wy jak uważacie są troszkę zakręceni, czy tez nie, komentujcie na dole...



Komentarze
Prześlij komentarz